Pojawił się właśnie nowy serwis onet.tv (już nie tylko jako beta, zastąpił „stare” onet.tv). To dobry moment, żeby wrócić do tematu, który pojawił się na konferencji IT Giants. Gdy nasz Prezes opowiadał o tym, jak media elektroniczne działają na rzecz wolności – np. poprzez udostępnianie przeróżnych kanałów telewizyjnych (nawet takich jak Al Jazeera), z sali padł zarzut:

Co to za wolność, skoro ja sobie nie mogę obejrzeć tej telewizji na swoim systemie Linux? Dlatego materiały z tvn24.pl działają pod Linuxem, a z onet.tv nie?

W odpowiedzi wyjaśniliśmy wtedy, że jest to kwestia pewnej zaszłości – poprzednia wersja systemu onet.tv była tworzona w okresie, gdy technologie Microsoft były dominujące. Dodatkowo faktem jest, że DRM Microsoftu nadal jest jedynym systemem akceptowanym przez większość „dużych” producentów filmowych – pomimo że od dawna jest złamany i nie stanowi żadnego zabezpieczenia dla średnio zaawansowanego użytkownika Google.

Przy projektowaniu serwisu tvn24.pl, co miało miejsce nieco później, Flash miał już pozycję dominującą i w związku z tym decyzja była inna. Dodatkowo, w serwisie tvn24.pl publikowane są niemal wyłącznie materiały własne telewizji TVN24, nie są to też produkcje filmowe – zatem problem DRM również tutaj nie występuje.

Migracja

Sytuacja, w której mamy dwa zupełnie różne formaty materiałów video a co gorsza – dwa niezależne i niekompatybilne systemy dystrybucji tych treści, mocno komplikuje zarządzanie zarówno systemami jak i samymi materiałami. Dlatego staramy się w miarę możliwości migrować w stronę formatów obsługiwanych przez Flash – a przykładem takiej migracji jest właśnie nowy serwis onet.tv, gdzie cała treść „on demand” jest dostępna w technologii Flash.

Tutaj, swoją drogą, też mamy kilka opcji – począwszy od standardowego i ciągle chyba najpopularniejszego w internecie kodeka Sorenson, poprzez VP6 produkcji firmy On2 Technology, aż po popularny w telewizji H.264 (używany m.in. przez Telewizję n do emisji kanałów HD), który w technologii Flash jest obsługiwany od stosunkowo niedawna.

W naszych serwisach (Onet, Plejada, TVN) większość, szczególnie nowych materiałów, jest aktualnie dostępna w formacie VP6. Dodatkowo, procent użytkowników posiadających co najmniej Flash Playera 9.0.115 (który jako pierwszy obsługiwał H.264) osiągnął już poziom, który każe nam poważnie rozważać migrację do formatu H.264. Oczywiście każdy z kolejnych wymienionych formatów – Sorenson, VP6 i H264, daje lepszą jakość obrazu przy tym samym bitrate (lub niższy bitrate przy tej samej jakości, co na jedno wychodzi), co jest głównym argumentem za migracją na nowszy format.

DRM

Formaty (kodeki) VP6 oraz H.264 dają też wyraźnie lepszą jakość niż używany przez Microsoft WMV9 – niestety, Microsoft trzyma się mocno w jednym obszarze – DRM.

Jeżeli chodzi o DRM, to mamy dyktaturę „majorsów”, czyli wielkich studiów filmowych. Tam ciągle słowo „Microsoft” otwiera wszystkie drzwi – a dowolny inny system, chociażby nie wiem ile razy skuteczniejszy i bezpieczniejszy, budzi nieufność i żądania udowodnienia jego skuteczności (a i tak często przejście przez cały proces weryfikacji niczego nie gwarantuje).

Na szczęście pojawiają się pierwsze jaskółki – jest Widevine, jest MoveNetworks (aczkolwiek zdaje się, że ten ostatni wewnętrznie korzysta z MS DRM). Są serwisy takie jak Hulu, ABC Player, czy nowszy TV.com (straszna zżynka z Hulu). Niestety – te serwisy łączy jedna cecha, powstają w ramach spółek blisko związanych z producentami – zatem pod ich czujnym okiem, zazdrośnie strzegącym by analogiczne serwisy nie powstawały „na zewnątrz”.

Pozostaje liczyć na to, że stopniowo monopol zostanie przełamany a Studia przekonają się, że DRM wcale nie przeszkadza piratom, a szkodzi zwykłym, uczciwym użytkownikom. A przynajmniej – że istnieje wiele systemów DRM a Microsoft niekoniecznie oferuje najlepszy z nich. Ale póki to nie nastąpi, jako niewielki (proporcjonalnie) koncern medialny ze skraju Europy skazani jesteśmy na ich dyktaturę. I na monopol Microsoftu.

Transmisje „live”

Ostatnim obszarem w technologiach wideo są transmisje na żywo. Nie da się ukryć, że aktualnie opieramy się tutaj na technologii Microsoft. Podobnie jak w przypadku Onet.tv jest to bardziej kwestia historyczna – gdy budowaliśmy infrastrukturę do takich relacji (taką solidną uruchomiliśmy na pierwsze transmisje z Ligi Mistrzów, jesienią 2006), technologia streamingu live dla Flasha była jeszcze mało popularna – Windows Media Services był najprostszym i najpewniejszym rozwiązaniem.

Obecnie jest już nieco inaczej: Adobe oferuje swój Media Server, jest Red5 jako alternatywa Open Source, jest wreszcie Wowza jako alternatywa komercyjna. Ten ostatni serwer ma już swoje miejsce w Onecie – chociaż w nieco nietypowym zastosowaniu. Otóż, w serwisie sympatia.pl użytkownicy mogą nagrywać krótkie wiadomości video i umieszczać je w swoim profilu, lub w księdze gości innej osoby. Mamy tutaj zatem pierwsze zastosowanie streamingu Flash – aczkolwiek nietypowo, bo w kierunku od użytkownika do naszego serwera.

A co dalej z technologią video w Onecie? Stay tuned…

Piotr Piątkowski
Knowledge Manager