Początek roku to dla większości z nas okres wyzwań i planów. To także dobry czas na zmiany, np. pracy :). Ja postanowiłem spróbować swoich sił w Grupie Onet.pl jako Administrator Pierwszej Linii Wsparcia. W dalszej części tej notki podzielę się z Wami wrażeniami z pierwszych dni pracy w „A1LW”.

Dlaczego Onet.pl?

Myślę, że jest to firma, która pozwoli mi na rozwój, spełnienie ambicji zawodowych i pracę w miłej atmosferze. Poza tym, praca w takim miejscu jak nowa serwerownia Onetu dla mnie jest czymś naprawdę pasjonującym.

Pierwszy dzień pracy…

czyli trochę ciekawości, stresu i formalności :). Swoją przygodę z Onetem zapoczątkowałem w głównej siedzibie firmy, gdzie szybko załatwiłem wszelkie formalności w dziale HR, tj. stałem się oficjalnie pracownikiem firmy.

Organizacja pracy

Mój następny cel to serwerownia Onetu – czyli moje nowe miejsce pracy. Dotychczas widziałem ten budynek tylko na fotografiach. Rzeczywistość pozytywnie mnie zaskoczyła – obiekt robi wrażenie nie tylko na zdjęciach. Po pokonaniu trudności związanych z wejściem na teren obiektu (jest naprawdę bardzo mocno strzeżony) zapoznałem się z zespołem z którym będę miał przyjemność (mam nadzieję :) ) pracować. Lekko zagubiony wysłuchałem informacji dotyczących organizacji pracy. Zacznę może od tego, że administratorzy na pierwszej linii pracują w trybie zmianowym przez 24 godziny, 7 dni w tygodniu. Ilość pracy, różnorodność zadań z jakimi przyjdzie mi się zmierzyć jest naprawdę duża. Moje obowiązki to monitoring portalu, usuwanie usterek, awarii, wdrożenia, zmiany i instalacje – mam wrażenie, że różnorodność zlecanych prac nie pozwoli mi się nudzić… :) Dział pracuje zgodnie z ITIL’em co jest na pewno dużym plusem.

Serwerownia

Po zapoznaniu z zespołem przyszła pora na spacer po budynku. Zapewne większości osób związanych z IT przemknęła kiedyś przez głowę myśl, jak może wyglądać serwerownia i sprzęt takiego portalu jak Onet. Moje wyobrażenie to kilometry kabli i setki serwerów… i jak się okazało, tak to mniej więcej wygląda Zacznę od tego, co najbardziej widoczne, czyli od sprzętu. Najnowocześniejsze serwery, w tym IBM Blady, rozbudowana sieć SAN z ogromnymi macierzami HP i IBM, łącza o ogromnej przepustowości – to wszystko naprawdę robi wrażenie… Co ważne, całość sprzętu w firmie jest zarządzana zdalnie – instalacji serwera czy choćby otwarcia drzwi można dokonać z dowolnej lokalizacji (tak więc częste spacery w celu zresetowania serwera nie są wymagane ). W ten sam sposób monitorowane są temperatury w poszczególnych szafach rackowych, stan serwerów, klimatyzatorów, a nawet listew zasilających. Każda komora posiada swój własny system klimatyzacji precyzyjnej, zasilania awaryjnego, system przeciwpożarowy. Wszystkie urządzenia są redundantne zarówno na poziomie softwarowym jak i hardwarowym, dlatego ryzyko wystąpienia poważnej awarii jest znikome. Serwerownia jest duża, czysta, nie ma poplątanych i wystających kabli. Pomieszczenie jest zaprojektowane tak, by praca ze sprzętem przebiegała bezproblemowo. Dodatkowo w obiekcie zlokalizowane są 4 generatory, które w przypadku braku zasilania z elektrowni zapewnią ciągłość funkcjonowania portalu. Po zapoznaniu się z całym budynkiem, byłem pod wrażeniem wielkości i technologicznej innowacyjności tego obiektu.

Kolejne dni

Moje obserwacje: zawsze jedna osoba na zmianie jest odpowiedzialna za monitoring portalu i wykrywanie awarii, lub problemów z serwisami. Monitoring opiera się o nasz wewnętrzny system, który z każdego serwera zbiera różne informacje i informuje nas o przekroczeniu określonych progów alarmowych. Druga osoba jest odpowiedzialna za realizację zleceń które wpadają do zgodnej z ITIL’em aplikacji zarządzającej incydentami i zleceniami. Moje pierwsze zlecenia to np. instalacja serwerów, postawienie DNS’ów, zmiany vhostów. Na początku pracy pomocna jest rozbudowana dokumentacja i wiedza współpracowników. Atmosfera w zespole jest bardzo dobra, więc zawsze można liczyć na wparcie i pomoc. Jeśli chodzi o nasze dodatkowe zajęcia to jesteśmy także odpowiedzialni za serwis urządzeń i codzienny obchód obiektu. Raz w tygodniu odbywają się dwugodzinne szkolenia – dzięki temu mamy możliwość rozwoju i podnoszenia swoich kwalifikacji.

Podsumowując: moje pierwsze dni i tygodnie spędzone w Onecie, myślę, że praca ta spełnia moje oczekiwania i jest pasjonującym wyzwaniem. Aby w pełni poznać architekturę większości systemów czeka mnie jeszcze kilka miesięcy pracy, szkoleń i wdrożeń. Wiem, że ten czas pracy nie będzie czasem straconym.

Dla przypomnienia, zapraszam do obejrzenia notki – Nowa Serwerownia Onetu.

Łukasz Motyka
młodszy administrator pierwszej linii wsparcia